Szczegóły wymiany
Status Wymiany:
Odebrane
Ocena wystawiona przez Zamawiającego:
5 - wyśmienicie
Wybrana forma wysyłki:
list polecony
list polecony
Data zamówienia: 2017-02-19 21:35
Data realizacji: 2017-02-20 14:53
Data odbioru: 2017-02-23 12:22
Data realizacji: 2017-02-20 14:53
Data odbioru: 2017-02-23 12:22
Zasypianie
Stan: dobry / widoczne ślady użytkowania
Z przyjemnością wymienię na: Peter May trylogia Wyspa Lewis lub czeskie filmy VCD lub DVD.
141PKT 14,10zł
Forma wysyłki
list zwykły, list polecony, odbiór osobisty: Wrocław
Zasięg wysyłki
Polska
Czas realizacji
5 dni roboczych
Szczegóły przedmiotu
- Autor: Cielecki Piotr
- Gatunek: Literatura piękna
- Format: twarda okładka
- Rok wydania: 2014
- Język: polski
- Wydawca: Prószyński Media
- Opis fizyczny: 320 s. ; 13.0x20.1cm
Opis przedmiotu
Świat seksu i relacji męsko-damskich widziany oczami mężczyzny, który sądzi, że przeżył już wszystko.
Uwielbiałem kobiety i gdyby zniknęły ze świata, ja zniknąłbym natychmiast razem z nimi, ponieważ nie miałbym tu już niczego do roboty.
Piotr jest sympatycznym i dowcipnym fotografem, seksoholikiem, wielbicielem damskich ciał, hedonistą i łajdakiem – co stwierdza wielokrotnie i raczej z przyjemnością. Żyje z dnia na dzień, nie ma planów ani oczekiwań. Płynie z biegiem wydarzeń, co jakiś czas cumując w łóżkach kolejnych kobiet. Zaspokaja swoje potrzeby, nie analizuje, nie martwi i nie cieszy się przesadnie. Kobiety kochają go i nienawidzą; obie sytuacje wywierają na nim podobnie nikłe wrażenie. Ale jak to w powieściach bywa – pewnego dnia spotyka Weronikę – KOBIETĘ INNĄ NIŻ WSZYSTKIE. Tylko czy bohater chce by było inaczej?
Brawurowa, bezpruderyjna, dosadna proza sowizdrzalska o bliskości i obcości, seksie i niespełnieniu.
Jeśli podchodziłem do seksu w sposób wulgarny i obsceniczny, to dlatego, że wydawało mi się to szczere i najbardziej intuicyjne. Obrzydzało mnie wpychanie miłości między ociekające organy. Nie to, że nie szanowałem kobiet albo że się na nich mściłem, że gardziłem ich delikatnością, nic z tych rzeczy. Uwielbiałem kobiety i gdyby zniknęły ze świata, ja zniknąłbym natychmiast razem z nimi, ponieważ nie miałbym tu już nic do roboty. W moim przekonaniu cała ta akrobatyczna szopka nie miała krztyny sensu, jeśli podchodziło się
do niej w kulturalny sposób. Nie różniła się wtedy niczym od zaciągnięcia kredytu, obejrzenia wiadomości
czy kupienia na targu kilograma marchewki.
Fragment książki
Piotr Cielecki urodził się 10 października 1984 roku w Łodzi. Skończył filozofię na UŁ, fotografię w PWSFTviT, a obecnie planuje zrobić doktorat na jakimś innym kierunku na literę „f”. Mieszka trochę w Łodzi, trochę w Warszawie, a trochę w hotelach i samolotach, bo sporo podróżuje. Jego teksty i zdjęcia ukazywały się m.in. w „Machinie”, „[fo:pa]”, „Nowej Fantastyce”, „Gazecie Wyborczej” oraz w „Pięknie i Pasjach”. Pisze głównie felietony i fragmenty nieistniejących powieści. Obecnie kończy swoją drugą książkę. Jest bardzo zapracowany, chyba że akurat szuka pracy. Albo leci samolotem do jakiegoś hotelu.
Lubi słońce i mgłę, psy i drzewa, skoki spadochronowe, literki i obrazki, zwłaszcza te kolorowe, a najbardziej w życiu żałuje, że nie został bramkarzem reprezentacji Polski.
Uwielbiałem kobiety i gdyby zniknęły ze świata, ja zniknąłbym natychmiast razem z nimi, ponieważ nie miałbym tu już niczego do roboty.
Piotr jest sympatycznym i dowcipnym fotografem, seksoholikiem, wielbicielem damskich ciał, hedonistą i łajdakiem – co stwierdza wielokrotnie i raczej z przyjemnością. Żyje z dnia na dzień, nie ma planów ani oczekiwań. Płynie z biegiem wydarzeń, co jakiś czas cumując w łóżkach kolejnych kobiet. Zaspokaja swoje potrzeby, nie analizuje, nie martwi i nie cieszy się przesadnie. Kobiety kochają go i nienawidzą; obie sytuacje wywierają na nim podobnie nikłe wrażenie. Ale jak to w powieściach bywa – pewnego dnia spotyka Weronikę – KOBIETĘ INNĄ NIŻ WSZYSTKIE. Tylko czy bohater chce by było inaczej?
Brawurowa, bezpruderyjna, dosadna proza sowizdrzalska o bliskości i obcości, seksie i niespełnieniu.
Jeśli podchodziłem do seksu w sposób wulgarny i obsceniczny, to dlatego, że wydawało mi się to szczere i najbardziej intuicyjne. Obrzydzało mnie wpychanie miłości między ociekające organy. Nie to, że nie szanowałem kobiet albo że się na nich mściłem, że gardziłem ich delikatnością, nic z tych rzeczy. Uwielbiałem kobiety i gdyby zniknęły ze świata, ja zniknąłbym natychmiast razem z nimi, ponieważ nie miałbym tu już nic do roboty. W moim przekonaniu cała ta akrobatyczna szopka nie miała krztyny sensu, jeśli podchodziło się
do niej w kulturalny sposób. Nie różniła się wtedy niczym od zaciągnięcia kredytu, obejrzenia wiadomości
czy kupienia na targu kilograma marchewki.
Fragment książki
Piotr Cielecki urodził się 10 października 1984 roku w Łodzi. Skończył filozofię na UŁ, fotografię w PWSFTviT, a obecnie planuje zrobić doktorat na jakimś innym kierunku na literę „f”. Mieszka trochę w Łodzi, trochę w Warszawie, a trochę w hotelach i samolotach, bo sporo podróżuje. Jego teksty i zdjęcia ukazywały się m.in. w „Machinie”, „[fo:pa]”, „Nowej Fantastyce”, „Gazecie Wyborczej” oraz w „Pięknie i Pasjach”. Pisze głównie felietony i fragmenty nieistniejących powieści. Obecnie kończy swoją drugą książkę. Jest bardzo zapracowany, chyba że akurat szuka pracy. Albo leci samolotem do jakiegoś hotelu.
Lubi słońce i mgłę, psy i drzewa, skoki spadochronowe, literki i obrazki, zwłaszcza te kolorowe, a najbardziej w życiu żałuje, że nie został bramkarzem reprezentacji Polski.
Ostatnia zmiana: 2017-02-18 23:58
Komentarz Wystawiającego
Przyjemna transakcja - polecam.
Komentarz Zamawiającego
Transakcja na najwyższym poziomie - świetny kontakt, błyskawiczna wysyłka. Dziękuję i polecam!
Wystawiający