Szczegóły wymiany
Status Wymiany:
Odebrane
Ocena wystawiona przez Zamawiającego:
5 - wyśmienicie
Wybrana forma wysyłki:
list zwykły priorytetowy
list zwykły priorytetowy
Data zamówienia: 2015-05-25 10:40
Data realizacji: 2015-05-25 16:48
Data odbioru: 2015-05-26 11:17
Data realizacji: 2015-05-25 16:48
Data odbioru: 2015-05-26 11:17
Pękniete odbicie
Stan: bardzo dobry / prawie jak nowy
300PKT 30,00zł
Forma wysyłki
list zwykły priorytetowy
Zasięg wysyłki
Polska
Czas realizacji
7 dni roboczych
Szczegóły przedmiotu
- Autor: Barker Dawn
- Tłumaczenie: Anna Kłosowcz
- Gatunek: Literatura piękna
- Format: miękka okładka
- Rok wydania: 2015
- Język: polski
- Opis fizyczny: 503 s.20 cm
Opis przedmiotu
Zapadająca w pamięć historia, w której ożywają najgorsze lęki każdej świeżo upieczonej matki…
Tony bardzo się martwi. Jego żona Anna nie radzi sobie z opieką nad ich nowo narodzonym synkiem. Tak bardzo pragnęła dziecka, a kiedy Jack wreszcie przyszedł na świat, oboje z mężem wprost nie posiadali się ze szczęścia. Ze szpitala wrócili już jako pełna rodzina.
Od tamtego momentu Anna nie jest jednak sobą. W jednej chwili płacze, w następnej wręcz tryska optymizmem. To pewnie normalne po urodzeniu dziecka, dochodzi do wniosku Tony, po prostu Anna musi się przyzwyczaić. A on miał przecież ostatnio tyle pracy. Ale wszystko powinno się jakoś ułożyć. Tyle że Anna i Jack znikają bez wieści. A Tony czuje, że coś jest naprawdę nie w porządku…
Czy problem depresji poporodowej jest poruszany wystarczająco często?
Czy łatwiej wybaczyć komuś, kto nie działał w pełni sił umysłowych?
Jak, i czy w ogóle można, pogodzić się ze śmiercią dziecka?
Tony bardzo się martwi. Jego żona Anna nie radzi sobie z opieką nad ich nowo narodzonym synkiem. Tak bardzo pragnęła dziecka, a kiedy Jack wreszcie przyszedł na świat, oboje z mężem wprost nie posiadali się ze szczęścia. Ze szpitala wrócili już jako pełna rodzina.
Od tamtego momentu Anna nie jest jednak sobą. W jednej chwili płacze, w następnej wręcz tryska optymizmem. To pewnie normalne po urodzeniu dziecka, dochodzi do wniosku Tony, po prostu Anna musi się przyzwyczaić. A on miał przecież ostatnio tyle pracy. Ale wszystko powinno się jakoś ułożyć. Tyle że Anna i Jack znikają bez wieści. A Tony czuje, że coś jest naprawdę nie w porządku…
Czy problem depresji poporodowej jest poruszany wystarczająco często?
Czy łatwiej wybaczyć komuś, kto nie działał w pełni sił umysłowych?
Jak, i czy w ogóle można, pogodzić się ze śmiercią dziecka?
Ostatnia zmiana: 2015-05-25 10:39
Komentarz Wystawiającego
Przyjemnej lektury !! Dziękuję i zapraszam :))
Komentarz Zamawiającego
bardzo dziękuję :)
Wystawiający