Może jednak pomysł ze skupem punktów przez serwis nie jest złym pomysłem. Załóżmy, że finta będzie skupować punkty po kursie 1 zł za 10 punktów. Czy w takim przypadku będzie dochodzić do sytuacji, że ktoś kupi książkę wartą 15 zł za 300 punktów? Skup w pełni uświadomiłby prawdziwą wartość punktów.
Żeby jednak finta mogła skupować punkty musi mieć fundusze. Jako źródło dochodu narzuca się tutaj możliwość sprzedaży punktów. Oczywiście sprzedaż musiałaby również podlegać ścisłej kontroli. Można by założyć, że finta sprzeda tylko tyle punktów, ile skupi. To mogłoby jednak szybko zablokować płynność. Druga opcja jest taka, że sprzedajemy bez ograniczeń ale żeby utrzymać wartość punktów muszą być one równoważone produktami na rynku wymiany. Czyli innymi słowy, za zarobione dzięki sprzedaży pieniądze finta kupuje przedmioty, które sama wystawia do wymiany.
