Powiem tak — większość osób, które znam, kończy serię zabiegów naprawdę zadowolona, ale klucz tkwi w tym, żeby iść do miejsca, gdzie podchodzą do skóry indywidualnie, a nie „taśmowo”. U mnie największa różnica pojawiła się po trzeciej wizycie, bo dopiero wtedy zobaczyłam, że włosków faktycznie jest coraz mniej. W sensie, to nie jest cud z dnia na dzień, ale jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda rzetelne podejście i jak dobiera się parametry światła do konkretnych typów skóry, to warto zajrzeć do
laserville , bo tam masz dobrze rozpisane, jak cały proces powinien przebiegać i czego się spodziewać. To pomaga ustawić sobie realistyczne oczekiwania i po prostu nie być rozczarowanym po pierwszym zabiegu.